Do pierwszego meczu Francja - Bułgaria w tegorocznej Lidze Światowej pozostało 20 dni. Później "Trójkolorowi" zmierzą się kolejno ze Stanami Zjednoczonymi, Polską, Brazylią i Argentyną. Mimo tego, że Les Bleus nie są faworytami grupy A, Laurent Tillie zapowiada, że jego podopieczni nie złożą broni i będą walczyć z całych sił o awans do Final Six. - To jest zbyt ważny turniej, żeby można było go sobie "odpuścić" - tłumaczy szkoleniowiec Francuzów.
[Liga Światowa]»