W opasłym albumie, do którego Jerzy Winiarski wkleja wszystkie artykuły dotyczące syna, doszedł kolejny rozdział. Kto wie czy nie najgrubszy? Od 7 maja „Winiar” może o sobie powiedzieć: Io sono campionato Italiano (jestem mistrzem Włoch). A tego zaszczytu dostępują tylko nieliczni.
[Ligi zagraniczne]»