Na koniec weekendu na parkiet w Gdyni wybiegli zawodnicy Trefla Gdańsk i Jastrzębskiego Węgla. Dla obu drużyn była to ostatnia szansa, aby znaleźć się w czołowej czwórce i powalczyć o medale. Jeszcze przed początkiem starcia można było spodziewać się wyrównanego meczu na naprawdę wysokim poziomie. Tak też było, bo o awansie Trefla zadecydował tie-break. Do połowy czwartego seta zapowiadało się, jakoby znów mieli wygrać goście i jakoby miała powtórzyć się sytuacja, która rozegrała się tego samego dnia na rzeszowskim Podpromiu. Po wielkich emocjach w końcówce tej partii, a przede wszystkim po ostatnim gwizdku najwięcej powodów do radości mieli zawodnicy Andrei Anastasiego. Nie można jednak odmówić walki jastrzębianom, którzy naprawdę zaprezentowali się z przyzwoitej strony. Na uwagę zasłużył rozgrywający, Lukas Kampa, który zdobył 3 punkty bezpośrednio z zagrywki. MVP meczu wybrano środkowego Trefla, Piotra Nowakowskiego. Środkowy popisał się 100% skutecznością w przyjęciu, 68% skutecznością w ataku, 5 punktowymi blokami i 2 punktowymi serwisami.
[PlusLiga]»