- Miejsce w Final Six nam się nie należało, bo graliśmy słabo. Jasne, że gorycz pozostaje, ale musi być ona czymś poparta. Najwidoczniej nie jesteśmy jeszcze na tym poziomie, a trudno jest patrzeć na inne zespoły, które grają zdecydowanie lepiej od nas, my nadal formę szlifujemy. Dlatego inni grali o najwyższe cele, a my siedzimy w Spale i trenujemy – powiedział przyjmujący biało-czerwonych Bartosz Kurek.
[Reprezentacje]»