W obliczu tak długiego i napiętego sezonu reprezentacyjnego dokładanie kolejnych meczów nie jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Problem ten w nieco mniejszym stopniu dotyczy
biało-czerwonych, którzy w tym sezonie Ligi Narodów grają od początku mocno eksperymentalnym składem. Na pewno jest to dobre rozwiązanie Vitala Heynena. Jednak chyba nikt nie spodziewał, że drużyna, która rotuje składem co weekend, będzie w stanie powalczyć o finałowy turniej. Jak się okazuje, dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych. Choć Japończycy zaprezentowali się ze znakomitej strony w niemal każdym elemencie - przede wszystkim w obronie i ataku, było to zbyt mało, aby mogli myśleć o zwycięstwie i pokrzyżowaniu planów Mistrzów Świata.
[Reprezentacje]»