Równolegle do meczu radomian z będzinianami rozpoczął się pojedynek między lubinianami i szczecinianami. Zarówno drużyna Cuprum, jak i Espadonu to plusligowe średniaki. Nie można jednak zapomnieć, że drużyna Michała Gogoli postawiła się już kilku drużynom w lidze. Warto zaznaczyć, że i Cuprum potrafiło zaprezentować się z przyzwoitej strony i „urwać” punkty drużynom znajdującym się w czołówce. Choć gra Espadonu mogła zachwycić niektórych, faworytem w tym spotkaniu byli lubinianie. To oni znajdowali się w ligowej tabeli wyżej niż ich piątkowy przeciwnik. Zresztą między Cuprum a Espadonem była dość niewielka różnica – ekipa Patricka Duflos przed pojedynkiem miała 8 wygranych i 8 przegranych, zaś szczecinianie – kolejno 7 i 9. Najlepiej punktującym meczu okazał się Łukasz Kaczmarek. Reprezentant Polski zanotował na swoim koncie po czterosetowym pojedynku 30 punktów. I to właśnie do niego trafiła statuetka MVP. Z kolei w ekipie Espadonu najbardziej błyszczał także atakujący, Bartłomiej Kluth (18).
[PlusLiga]»