Piątkowy mecz między gdańskimi lwami a rzeszowskim wilkiem to nie pojedynek o komplet ligowych punktów, lecz o coś więcej. Przed pierwszym gwizdkiem obie ekipy sąsiadowały ze sobą w ligowej tabeli – na lepszej pozycji znajdowali się zawodnicy Andrzeja Kowala, mając przewagę dwóch punktów nad zespołem z Pomorza. W ostatniej kolejce i Trefl i Asseco Resovia odniosły trzysetowe zwycięstwo nad MKS Będzin i Jastrzębskim Węglem. Faworyta tego pojedynku ciężko było wyłonić, bo na zwycięstwo jednej czy drugiej drużyny składa się wiele czynników. Dlatego kibice mogli liczyć przede wszystkim na wyrównany mecz na wysokim poziomie. Dość niespodziewanie cały pojedynek zakończył się w trzech setach i to na korzyść gospodarzy. Co ciekawe, w ekipie Trefla Gdańsk trzech zawodników zanotowało dwucyfrową liczbę punktów - Damian Schulz (15), Artur Szalpuk (10) i Mateusz Mika (15). Zaś w ekipie z Podkarpacia najwięcej "oczek" zdobył Jakub Jarosz (10), który został jedynym siatkarzem z dwucyfrową liczbą zdobytych punktów. MVP meczu wybrano kapitana gdańskich lwów, Mateusza Mikę.
[PlusLiga]»