Jednym z najciekawszych spotkań 24 kolejki PlusLigi był mecz przyjaźni rozgrywany w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie. Tamtejszy Trefl podejmował Indykpol AZS Olsztyn. Obie ekipy zmierzyły się ze sobą w Uranii, a wówczas górą byli goście. Od tamtej pory wiele się zmieniło, gra olsztynian przestała wyglądać tak fantastycznie tak jak na początku sezonu, zaś gdańszczanie grają coraz lepiej. Nie tylko z tego powodu kibiców czekała gorąca atmosfera w hali – Trefl aktualnie znajduje się na czwartym miejscu w tabeli, tracąc trzy punkty do trzeciej lokaty. Z kolei olsztynianie wskoczyli na szóste miejsce, wyprzedzając Jastrzębski Węgiel. Zatem dla jednej i drugiej ekipy ten mecz był czymś więcej niż spotkaniem za trzy punkty. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze, którzy swoim kibicom zafundowali horror. Cały dreszczowiec trwał pięć setów, choć po dwóch wygranych partiach przez olsztynian wydawało się, że to oni mają większe szanse na wygraną. Pojedynek trwał ponad 2,5 godziny. MVP meczu wybrano rozgrywającego, Michała Kozłowskiego. Był to dość ciekawy wybór, ponieważ Kozłowski pojawił się na boisku w pierwszym secie jako zmiennik.
[PlusLiga]»