Dwie drużyny, które łączy "klątwa". Dotychczasowo więcej okrzyków radości wydobywali z siebie zawodnicy GKS Katowice. Zmiany przyszły w ubiegłym sezonie, kiedy po zwycięstwie w Pucharze Polski gdańszczanie pokonali rywali na ich własnym terenie. Jednak każdy mecz to nowa szansa, tym bardziej kiedy jest to początek sezonu. W lepszej sytuacji przed bezpośrednim starciem byli katowiczanie. Wszak udało im się rozegrać mecz i pokonać olsztynian. Gdańszczanie ze Szczecina wrócili z pustymi rękoma i meczem do powtórzenia. Wydaje się, że ten nierozegrany pojedynek jeszcze bardziej zmotywował ich do zaprezentowania się z jak najlepszej strony przed własną publicznością. Po wyrównanym i niełatwym pojedynku z nieobliczalnymi katowiczanami zeszli z boiska, unosząc ręce w geście tryumfu. Taka wygrana z pewnością miała i ma ogromne znaczenie dla gdańskiej ekipy. Siatkarze Piotra Gruszki musieli zadowolić się dwoma wygranymi setami i jednym ugranym punktem. Statuetkę MVP odebrał Maciej Muzaj, który w całym starciu zdobył.. 38 punktów.
[PlusLiga]»