Zarówno Trefl, jak i Cerrad Czarni przegrali swoje dwa ostatnie starcia. Słabsza dyspozycja zawodników Andrei Anastasiego trwa znacznie dłużej. Wydaje się, że takim ogniwem zapalnym słabej gry był mecz przeciwko Asseco Resovii Rzeszów. Z kolei w przypadku podopiecznych Roberta Prygla wydawało się, że dwie przegrane to typowy wypadek przy pracy. Po dyspozycji siatkarzy Cerradu Czarnych Radom widać, że to ekipa, która chce powalczyć o medale Mistrzostw Polski. Dlatego dla obu drużyn ważne było wykonanie pierwszego kroku w kierunku powrotu na właściwe tory. W przypadku Trefla dobrze rozpoczął się mecz, ale ostatecznie lepsi okazali się goście. Nic w tym dziwnego, skoro radomianie zagrali dużo lepiej w ataku, bloku i na zagrywce.
[PlusLiga]»