Przypadek....byłem silny, skoczny i wysoki. Zawsze też lubiłem sport - wcześniej trenowałem pływanie (od 6go roku życia) i badmintona. Trafiłem do I LO w Gdańsku (tego samego co Tusk, hehe), gdzie sito było zawsze na wysokim poziomie. Trenerem MKS Gdańsk był jednocześnie mój nauczyciel WF, tak więc po SKS w podstawówce, zaczęła się przygoda z siatkówką prze duże "S"
[I Liga Mężczyzn]»