Nie trzech, a jednak aż pięciu setów potrzebowali siatkarze Iskry Odincowo, żeby poradzić sobie z drużyną Sebastiana Świderskiego, Lube Maceratą. Tym samym znamy zdobywcę trzeciego miejsca turnieju Final Four w Pradze.[Liga Mistrzów]»
- Nie ma czasu na chwilę słabości. Dyspozycja dnia może zadecydować o wszystkim, bo kolejnego meczu już nie ma. Wygraliśmy! Super, cieszymy się - mówił po meczu uradowany Michał Winiarski.[Liga Mistrzów]»
Zaledwie trzech setów potrzebowała drużyna Michała Winiarskiego, by rozprawić się ze znaną sobie doskonale z parkietów włoskiej Serie A, ekipą Sebastiana Świderskiego, Lube Maceratą. To właśnie Itas dołączył tym samym do pierwszego dzisiejszego finalisty, Iraklisu Saloniki.[Liga Mistrzów]»
Po pasjonującym pojedynku, w którym z Grekami zmierzyła się rosyjska potęga w postaci faworyzowanego w tym meczu Odincowa, awans do finału Ligi Mistrzów zasłużenie wywalczył sobie jednak zespół Iraklisu.[Liga Mistrzów]»
Katarzyna Gujska i jej klub Volley Bergamo stanie przed szansą wygrania Ligi Mistrzyń siatkarek, której turniej Final Four zostanie rozegrany w sobotę i niedzielę w Perugii.[Liga Mistrzów]»
Skra Bełchatów zakończyła swoją przygodę z Ligą Mistrzów. Bełchatowianie ulegli Iskrze 0:3 i to ekipa z Rosji może się cieszyć z awansu do Final Four.[Liga Mistrzów]»
W środę przed południem z warszawskiego lotniska Okęcie odleciała do Rosji ekipa siatkarzy PGE Skry Bełchatów. Mistrzowie Polski w czwartek o godz. 17 czasu polskiego rozpoczną pojedynek z Iskrą Odincowo. Stawką jest awans do Final Four Ligi Mistrzów.[Liga Mistrzów]»
W znakomitych nastrojach wyruszyli na walkę o Final Four Ligi Mistrzów siatkarze PGE Skry Bełchatów. Co prawda zaliczka z meczu w Łodzi, kiedy zespół trenera Daniela Castellaniego pokonał Iskrę Odincowo jest niewielka, ale w Bełchatowie nikt nie wątpi w to, że szanse w rewanżu są co najmniej wyrównane.[Liga Mistrzów]»
- Bardzo chcieliśmy. Staraliśmy się, jak tylko mogliśmy walczyć o każdą piłkę - przekonywał po meczu z Trentino Łukasz Wiśniewski. - Zdaję sobie sprawę, że z boku być może nie było tego widać, ale naprawdę w środku, w naszym zespole, była ogromna motywacja.[Liga Mistrzów]»
- Bardzo chciałem zagrać w tym spotkaniu. W pierwszym secie nie mogłem już wytrzymać na ławce, chciałem wejść na boisko - mówił z uśmiechem po meczu w Częstochowie Łukasz Żygadło, rozgrywający włoskiego Trentino, które pokonało wczoraj podopiecznych trenera Panasa 3:1.[Liga Mistrzów]»
- Szkoda, ale myślę, że wstydu nie przynieśliśmy. Zagraliśmy na miarę swoich możliwości. Przy odrobinie spokoju można było tutaj ugrać coś więcej - ocenia wczorajsze spotkanie z Trentino trener AZS-u Częstochowa, Radosław Panas.[Liga Mistrzów]»
Siatkówka jest takim dziwnym sportem, że pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć - powiedział mistrz olimpijski i świata Włodzimierz Sadalski. - Ktoś pewnie wygrywa dwa pierwsze sety i następnie ulega w ten sam sposób 2:3. W meczu w Łodzi było 2:1 dla gospodarzy i 8:3 w czwartej partii. Sukces i dobra zaliczka przed rewanżem znajdowały się na wyciągnięcie ręki. W tym momencie Aleksiej Wierbow podbił jakimś nadludzkim wysiłkiem dwie piłki, Rosjanie nie tylko zmniejszyli rozmiary strat, ale odrodzili się z popiołów.[Liga Mistrzów]»