Za nami pierwsza seria spotkań, jaką rozegrano w tym roku w T-Mobile Ekstraklasie. Z jednej strony runda ta nie zapowiada się rewelacyjnie, bo na nasze boiska nie trafili piłkarze pokroju Ljuboji, Rudnevsa, czy Meliksona. Nasze najlepsze drużyny nie gwarantują regularnego grania na europejskim poziomie. Z drugiej strony rozgrywki te może uratować reforma Bońka, a zwłaszcza podział punktów po 30 kolejkach, co spowoduje zmniejszenie się różnic pomiędzy zespołami.
[Ekstraklasa]»