24. kolejka T-Mobile Ekstraklasy była wyjątkowo niestrawna. Na większości boisk wiało nudą, a poziom spotkań, to była zwykła kopanina. Najwięcej emocji, oprócz zadymy na meczu Legia – Jagiellonia, dostarcza śledzenie tabeli, która jest dosyć spłaszczona. Między III miejscem, a VI jest tylko 4 punkty różnicy. Po podziale punktów będą tylko 2. Między VIII miejscem, premiowanym grą o medale, a XIV różnica wynosi tylko 7 punktów. XV do XIV traci 2 punkty, a ostatni w tabeli do XIV ma 8 punktów straty, czyli po podziale będzie ich już tylko 4. Wynika z tego, że wszyscy o coś grają. Nie widać tego na boiskach. Kibice bardziej ekscytują się analizą tabel, niż oglądaniem nudnych i słabych meczów. Poniżej rzut oka na układ sił po 24. kolejce.
[Ekstraklasa]»