- Przespałem się we własnym lóżku, na pewno jego komfort jest lepszy od najbardziej wygodnego hotelu, czuję się już wypoczęty i dzisiaj w południe bardzo chciałem pójść na trening - mówi Zbigniew Bartman, który w zagranicznych meczach Polski w Lidze Światowej był, jak sam to określa, "totalnym debiutantem."
[Liga Światowa]»