- Przed czteroma laty nie było aż takiej rywalizacji i nerwów do samego końca związanych z tym kto pojedzie na MŚ, a kto nie - mówi środkowy Asseco Resovii, Wojciech Grzyb. - Teraz jest większa grupa ludzi, którzy mają szanse pojechać do Włoch. Wtedy przed MŚ w Japonii też może były jakieś znaki zapytania, ale widać było po systemie prowadzenia zespołu przez trenera Raula Lozano, na kogo on stawia i kto pojedzie. Z tego co pamiętam, to nie było tak nerwowo, choć po mistrzostwach bywały już takie momenty.
[Reprezentacje]»