- Od pewnego czasu PGE Skra i mój były zespół Łuczniczka Bydgoszcz są klubami partnerskimi, więc bardzo dobrze się rozumiemy. Dodatkowo przez trzy sezony byłem statystykiem reprezentacji Polski, a ponieważ drugim szkoleniowcem w kadrze jest pierwszy trener PGE Skry, to w pewnym momencie wyszła propozycja pracy, która była dla mnie na samym początku wielkim zaskoczeniem, ale i mobilizacją. Po analizie z rodziną stwierdziliśmy, że chcielibyśmy w tym kierunku pójść, że jest to dla nas życiowa szansa - opowiada statystyk PGE Skry Robert Kaźmierczak.
[PlusLiga]»