- Cieszymy się z dwóch punktów, ale wszyscy chcieliśmy zdobyć komplet. Przez pierwsze dwa sety wszystko było dobrze, graliśmy bardzo skoncentrowani, wiedzieliśmy, że musimy wygrać. Ale po 10-minutowej przerwie chyba zaczęliśmy myśleć, że rywale sami przegrają ten mecz, a oni zaryzykowali, zaczęli grać lepiej, radośnie. Szkoda, że straciliśmy jeden punkt. Dwa "oczka" nie dają nam jeszcze spokoju i przed nami pozostałe mecze, które musimy wygrać - podsumował spotkanie z Indykpolem AZS-em Olsztyn, Nikolay Penchev.
[PlusLiga]»