W piątkowy wieczór rozpoczęły się zmagania w ramach siódmej kolejki PlusLigi. Cerrad Czarni Radom podejmowali na swoim boisku jedną z najbardziej utytułowanych drużyn, PGE Skrę Bełchatów. Dotychczasowo bełchatowianie dość słabo radzili sobie na mecz wyjazdowych, przegrywając każde spotkanie. Z kolei forma radomian z pewnością jest daleka od oczekiwań nie tylko kibiców, ale i samych zawodników czy klubu. W dwóch pierwszych partiach radomianie pokazali swoją siłę, a umiejętnościami popisywał się rozgrywający Kamil Droszyński. Później przyszedł czas na dziesięciominutową przerwę, która niekorzystnie wpłynęła na grę gospodarzy, co w efekcie dało zwycięstwo bełchatowianom. Można by rzec, że kolejny raz sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło – „kto prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. Najlepiej punktującym zawodnikiem okazał się Michał Filip. Atakujący zanotował na swoim koncie 24 punkty. W drużynie bełchatowian najwięcej „oczek” zdobył Srećko Lisinac (18). Jednak statuetka MVP trafiła do rąk Mariusza Wlazłego.
[PlusLiga]»