Mecz pomiędzy Treflem Gdańsk a Espadonem Szczecin zainaugurował ósmą kolejkę PlusLigi. Faworytem do zwycięstwa w tym spotkaniu byli podopieczni Andrei Anastasiego, którzy w tym sezonie chcą powalczyć o wysokie cele. Każdy inny wynik niż zwycięstwo gdańszczan można byłoby uważać za niespodziankę. A sport już nie raz pokazał, że niespodzianki mniejsze lub większe zdarzają się – podobnie jak „wpadki”. Kibice zgromadzeni na trybunach lub przed telewizorami byli świadkami takiej niespodzianki. Zawodnicy Michała Mieszka Gogola wygrali to spotkanie w czterech setach, utrzymując dobrą passę zwycięstw nad ekipą z Gdańska. Szczególną uwagę w tym spotkaniu przykuła dobra zagrywka szczecinian (7 punktowych serwisów i 14 błędów na 98 zagrywek w wykonaniu Espadonu), a także 11 punktowych bloków gdańszczan. Warto zauważyć także, że ekipa z Gdańska miała dość spore problemy w przyjęciu i obronie (37% pozytywnego i 18% idealnego przyjęcia Trefla przy 47% pozytywnego i 30% idealnego Espadonu). MVP meczu wybrano Bartłomieja Klutha. Wychowanek Trefla Gdańsk zanotował na swoim koncie 27 punktów (1 z serwisu, 23 z ataku i 3 z bloku) i okazał się najlepiej punktującym siatkarzem spotkania.
[PlusLiga]»