Mecz między Cuprum Lubin a Treflem Gdańsk był jednym z ostatnich w ramach dziewiątej kolejki PlusLigi. Przed siatkarzami obu drużyn dłuższa przerwa związana z rozgrywaniem Klubowych Mistrzostw Świata. Warto jednak zaznaczyć, że zawodnicy Andrei Anastasiego mają do rozegrania jeszcze jeden zaległy pojedynek. Ten rozegrany zostanie już w najbliższy czwartek w szczecińskiej Netto Arenie. Jednak zanim w Szczecinie rozbrzmi pierwszy gwizdek, Trefl musiał skoncentrować się na dzisiejszym meczu w Lubinie. W zeszłym sezonie obie drużyny zafundowały swoim kibicom prawdziwy siatkarski horror. W dzisiejszym starciu w roli faworyta wystąpili gdańszczanie, choć według Andrei Anastasiego interesuje ich gra o dziesiąte miejsce. Póki co taką lokatę w tabeli okupują, choć po piętach depcze im Bydgoszcz, która zagra dopiero jutro. Z drugiej strony lubinianie zawodzą od początku sezonu i nadal są bliscy 13 i 14 miejsca. W bezpośrednim starciu wygrali gdańszczanie, którzy do Lubina przyjechali w roli faworyta. Dzięki temu wskoczyli na 9 miejsce w tabeli i do ósmego Olsztyna tracą już tylko jeden punkt. Zawodnicy Anastasiego zagrali lepiej w każdym elemencie, chociaż skuteczność przyjęcia i ataku nie wygląda zbyt zachwycająco. Wśród siatkarzy wyróżniał się Maciej Muzaj, który został wybrany MVP meczu.
[PlusLiga]»