Gra rzeszowian w tym sezonie to istna sinusoida, jednak większość wartości jest ujemna. Na kilkanaście rozegranych spotkań zdołali wygrać cztery. Z całą pewnością nie takie oczekiwania mają zawodnicy, sztab, a przede wszystkim kibice. Nic zatem dziwnego, że w dzisiejszym zaległym meczu z 14 kolejki nie mieli za wiele do powiedzenia. Dla zawiercian był to drugi mecz w ciągu trzech dni, a mimo to siatkarzom Marka Lebedwa nie zabrakło świeżości w grze. Po Aluronie Virtu Warcie nie było widać większego zmęczenia grą. Za to gospodarze wyglądali na bardzo zmęczonych, jak niemal w każdym pojedynku w tym sezonie. Co ciekawe, gdyby ktoś bazował na pomeczowych statystykach, bez informacji o zwycięzcy, mógłby wytypować rzeszowian jako drużynę wygraną. Za gospodarzami przemawiała skuteczność w przyjęciu, ataku, a także liczba punktowych bloków. Jednak było to zdecydowanie za mało, aby odnieść wygraną. MVP wybrano Michała Masnego.
[PlusLiga]»