Meczem z PGE Skrą Bełchatów lubinianie rozpoczęli zmagania z drużynami wyżej notowanymi. Pierwszym przystankiem była bełchatowska Energa, siedziba nieobliczalnej ekipy. Po czwartkowej porażce w Lidze Mistrzów było pewne, że bełchatowianie będą chcieli wygrać spotkanie. Ich forma nie jest stabilna, jednak Cuprum Lubin nie należy do czołowych ekip i z pewnością gra "miedziowych" rozczarowuje nie tylko kibiców, ale i zawodników czy sztab. Z pewnością siatkarze liczyli, że uda im się powalczyć w Bełchatowie i zdobyć chociaż jeden punkt do tabeli. Tak się nie stało - gospodarze do zwycięstwa potrzebowali czterech partii. Nie można napisać, że brylowali w każdym elemencie - w przyjęciu i na zagrywce lepiej spisali się zawodnicy Cuprum.
[PlusLiga]»