- Skra może wygrać wszystko, ale może także wszystko przegrać. W ciągu ostatnich dwóch lat poziom rozgrywek krajowych znacznie się podwyższył. Zespoły europejskie z którymi przyjdzie nam się zmierzyć w Łodzi, to najwyższa półka, przeciwnicy najwyższej klasy. Sądzę, że nie presja zadecyduje, ale szczęście, które nam dopisze w Final Four lub nie. Zagramy przed własną publicznością, to pomaga, ale też paraliżuje – powiedział rozgrywający PGE Skry Bełchatów Miguel Angel Falasca.
[Liga Mistrzów]»