- Bardzo ciężko pracujemy, a ten sezon jest dla nas chyba najlepszy w przeciągu ostatnich lat, dlatego wiedzieliśmy, że stać nas na walkę z Zenitem i na awans do czołowej czwórki. Czuliśmy się silni, nawet mogliśmy wygrać Ligę Mistrzów, było tak blisko. Oni się cieszą, my płaczemy, a naprawdę zrobiliśmy wszystko by wygrać, zostawiliśmy na boisku litry potu i kawał serca – powiedział PlusLidze przyjmujący PGE Skry Bełchatów Michał Winiarski.
[Liga Mistrzów]»