Leo Beenhakker wściekł się, gdy przed meczem z Irlandią Północną do szatni Polaków „wpakował się” prezes PZPN, Grzegorz Lato. Obecnie szef związku nie musi bać się alergicznych reakcji ze strony selekcjonera. Szatnia „Doktora” stoi przed nim otworem - informuje "Futbol News".
[Reprezentacja]»