Dla Jacka Grembockiego był to czwarty mecz w roli trenera Polonii. W tej roli jeszcze nie wygrał - trzy razy remisując i raz przegrywając. W tym czasie Polonia strzeliła zaledwie trzy bramki, tracąc cztery. W środę, przy padającym deszczu w serii rzutów karnych nie potrafiła wykorzystać ani jednego. Ivan Turina obronił strzały Radka Mynara i Jarosława Laty, a Radosław Majewski kopnął nad poprzeczką.
[Puchar Polski]»