- Mam dość siły i ambicji, aby pokazać, że jeszcze coś znaczę. Komu pokazać? A choćby Leo Beenhakkerowi, który jest przecież moim rówieśnikiem i jak widzę, w Polsce wciąż jest na absolutnym topie – deklarował kilka dni temu na łamach mediów Orest Lenczyk. Dziś wraca na trenerską ławkę. Cel, jaki postawiono jemu i zespołowi nie jest łatwy do zrealizowania, ale szkoleniowiec absolutnie nie pęka.
[I Liga]»