Zawodnicy Wisły po czwartkowym spotkaniu wigilijnym rozjechali się do swoich domów. Niektórzy, jak Michał Czekaj czy Daniel Brud, nie musieli wyjeżdżać z Krakowa, do przecież stąd pochodzą, inni – czy to samochodami, czy samolotami, rozjechali się po Europie i świecie. Zawodników łączyło jedno – każdy miał ze sobą rozpiskę treningów na czas, który spędzi poza klubem.
[Ekstraklasa]»