Młodzieżowe | 2009-08-04 19:59:02 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: reprezentacja.net
- Wygrana cieszy, ale najważniejsze jest to, że sami zawodnicy potrafili po tych ciężkich meczach i przegranych odnaleźć swoje umiejętności i zmobilizować się do walki - powiedział po zwycięstwie nad Białorusią trener polskich juniorów Stanisław Gościniak.
Spotkaniem z Białorusią Polacy rozpoczęli drugą fazę rozgrywek mistrzostw świata. Niestety biało-czerwoni po grupowych przegranych z Kanadą, Rosją oraz Brazylią nie awansowali do pierwszej ósemki i teraz muszą zadowolić się walką o lokaty 9-16. Wszyscy wiedzą jak trudno zmobilizować się do rywalizacji o miejsca, które są daleko za podium turnieju. Zwycięstwem z Białorusią Polacy udowodnili jednak, że nie poddali się i będą walczyć do końca.
- Powiedziałem zawodnikom, że turniej trwa, trzeba walczyć w każdym meczu. Obojętne o jakie miejsce się walczy, zawsze trzeba chcieć zająć najlepsze miejsce z możliwych. Liczą się wygrane. To, co było, jest już za nami - mówi trener Gościniak.
W grupie G wraz z Polakami walczą również Egipcjanie oraz Francuzi. Brak awansu trójkolorowych , mistrzów Europy juniorów, jest wielką niespodzianką tych mistrzostw. - Białorusinom do awansu zabrakło jednego małego punktu, mają większy ból głowy od nas – podkreśla trener. - Najważniejsze jest to, żeby nasi chłopcy podnieśli głowy i grali do samego końca.
* W Punie rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.