Młodzieżowe | 2009-07-21 19:13:09 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
- Cieszy mnie to, że zespół walczył do samego końca, że nie odpuścił, mimo że pierwsze dwa sety przegraliśmy po niezbyt składnej grze - spotkanie z Francuzami podsumowuje trener reprezentacji kadetów, Grzegorz Ryś.
Podczas rozgrywanej w Tampere Olimpiady Młodzieży reprezentacja Polski kadetów pokonała w dzisiejszym spotkaniu aktualnych mistrzów Europy w tej kategorii wiekowej, Francuzów. Polacy zagrali nieco słabiej w pierwszych dwóch odsłonach tego spotkania. W trzeciej ruszyli jednak do ataku i to oni po wyczerpującej walce cieszyli się z wygranej 3:2. Trener Grzegorz Ryś był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. - Cieszy mnie to, że zespół walczył do samego końca, że nie odpuścił, mimo że pierwsze dwa sety przegraliśmy po niezbyt składnej grze. Jednak w tych kolejnych partiach była to naprawdę gra, jaką chcielibyśmy widzieć na co dzień – powiedział. - Nie chciałbym popadać oczywiście w euforię, to jest turniej, przed nami są kolejne spotkania. Jutro czeka nas bardzo trudny mecz z Niemcami. Będę obserwował pojedynek Niemców z Holandią. Od tego spotkania zależeć będzie układ sił w naszej grupie – dodał.
Polacy wciąż jednak mają wiele do poprawienia. - Martwi mnie to, że mimo że zdobycze punktowe są niezłe, to w dalszym ciągu jeszcze popełniamy dużo błędów. To jest rzecz, która musi ulec poprawie. Psujemy dużo zagrywek, popełniamy proste błędy, na siatce czy w przyjęciu. Jednak to jest taki etap pracy. Tyle możemy tutaj robić, że staramy się podczas gry te błędy eliminować. Nie jest to łatwą rzeczą, ale nie mamy innego wyjścia – podsumował polski szkoleniowiec.
* rozmawiała Natalia Lasoń
** więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.