Ligi zagraniczne | 2012-01-27 23:02:46 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna
Ostatnią wielką imprezą, w której brał udział Édouard Rowlandson, były Mistrzostwa Świata 2010. Francuz nie pojawił się w składzie "Trójkolorowych" w ubiegłym roku, lecz nie próżnował. Wywalczył wicemistrzostwo Francji w siatkówce plażowej. Nie oznacza to jednak, że całkowicie poświęci się grze na piasku. - Siatkówka halowa w tym momencie pozostaje moim priorytetem - mówi zawodnik, który wraca na ligowe parkiety po kontuzji stopy.
Co z twoją stopą? Jest już lepiej? Kiedy zamierzasz powrócić do gry?
Édouard Rowlandson: - Jest coraz lepiej. Lekarz powiedział, że mogę powrócić do gry 28 stycznia w meczu przeciwko Tourcoing.
Nie brałeś udziału w kilku spotkaniach Arago, ale pewnie je oglądałeś. Co sądzisz o Ferdinandzie Tille, nowym libero Arago, i o jego umiejętnościach?
- Mam wiele szacunku do niego. Ferdinand jest młodym i bardzo dobrym libero, a nasze style gry się różnią.
Minęła połowa sezonu, można już podsumować transfery, jakich dokonało Arago. W twojej drużynie grają teraz José Trèfle i Marien Moreau, dwaj reprezentanci Francji; jest także Andrey Levchenko... Jaka jest twoja opinia na temat nowego zespołu?
- Nowa drużyna jest trochę silniejsza, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. Myślę, że mamy zespół, który może wywalczyć mistrzostwo kraju w tym roku - jeżeli nie będą nas prześladować żadne kontuzje. Musimy także wzmocnić jeszcze bardziej naszą obronę.
Początek sezonu był dla Arago bardzo dobry, wygraliście trzy pierwsze spotkania. Później już układało się różnie - raz zwyciężaliście, raz ponosiliście porażkę. Teraz jesteście w czołowej trójce Ligue A dzięki wygranej z AS Cannes i Montpellier. Co było kluczem do zwycięstwa?
- Wydaje mi się, że od początku 2012 roku gramy coraz lepiej, chociaż przydarzyły nam się porażki w meczach przeciwko Resovii w Pucharze CEV. Nasza gra zaczyna być coraz bardziej stabilna.
Bardzo szybko zakończyliście swój udział w Pucharze Francji. Zostaliście pokonani przez Beauvais, które traci do was dwanaście punktów w klasyfikacji Ligue A. Co poszło nie tak w konfrontacji z tą drużyną?
- W spotkaniach pucharowych wszystko może się zdarzyć - zwłaszcza, kiedy grasz tylko jeden mecz! Dodatkowo mistrzostwa Francji są bardzo jednorodne, tak więc wszystkie drużyny są wystarczająco dobre, aby zrobić niespodziankę.
Obecny sezon jest zdominowany przez Tours i Poitiers - podobnie zresztą jak poprzedni. Jaka jest tajemnica ich sukcesu?
- Tours ma największy budżet spośród wszystkich zespołów walczących o mistrzostwo. To sprawia, że jest im łatwiej mieć dwunastu świetnych zawodników. Z Poitiers jest podobnie. Jestem jednak pewny, że Arago może ograć obie te drużyny!
W zeszłym roku zdobyłeś srebrny medal Mistrzostw Francji w siatkówce plażowej. To spore osiągnięcie. Czym dla ciebie jest siatkówka plażowa?
- Na początku była to dla mnie tylko zabawa. Jednak kiedy nie zostałem powołany do reprezentacji Francji, zdecydowałem się spróbować swoich sił w kilku zawodach. Moim partnerem był Grégory Brachard, który jest teraz moim bardzo dobrym przyjacielem. Powinienem zagrać następnego lata w kilku zawodach World Series, ale nadal nie wiem, z kim...
Czy jest możliwe, aby jednocześnie uprawiać na wysokim poziomie siatkówkę plażową i halową? Co jest ważniejsze dla ciebie - plażówka czy halówka?
- Myślę, że jest ciężko być jednocześnie dobrym siatkarzem na hali i na plaży. Oba te rodzaje siatkówki są dwoma zupełnie różnymi sportami, które wymagają gry na wysokim poziomie przez cały rok. Nie mogę zatem grać w siatkówkę plażową tylko przez trzy miesiące w ciągu lata, jeśli chcę być coraz lepszy. Tak więc siatkówka halowa w tym momencie pozostaje moim priorytetem.
Możesz grać jako libero oraz jako przyjmujący. Którą pozycję preferujesz?
- To prawda, mogę grać na obu tych pozycjach. Atakowanie daje dużo więcej przyjemności. Wiem jednak, że jestem lepszy jako libero. Jeżeli będę kontynuował grę na plaży, to będę czerpał dużo radości z atakowania.
W PlusLidze występuje kilku francuskich siatkarzy, którzy twierdzą, że nasza liga jest całkiem dobra. Jeżeli miałbyś propozycje gry w polskich klubach, rozważyłbyś je?
- Oczywiście, że wziąłbym je pod uwagę! Zdecydowanie chcę zagrać w polskiej lidze. To już ostatni rok mojego kontraktu z Arago i nie mogę się doczekać, aby móc zagrać w zagranicznych ligach, na przykład we Włoszech, w Polsce czy nawet w Brazylii. Zatem jeżeli polskie kluby poszukują libero, niech zadzwonią do mnie!
W zeszłym roku nie oglądaliśmy cię w reprezentacji Francji. Podejrzewam, że chcesz powrócić w szeregi "Trójkolorowych". Zgadza się?
- Tak, francuscy libero są postrzegani jako jedni z najlepszych. Istnieje bardzo duża rywalizacja pomiędzy zawodnikami grającymi na tej pozycji w reprezentacji Francji - pomiędzy Jean-François Exigą, Jenią Grebennikovem a mną... Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby powrócić do reprezentacji. Dlatego też bardzo chcę udowodnić, że mogę grać w jeszcze lepszej lidze, jaką jest PlusLiga.
Obecnie piszesz artykuły do jednej z francuskich gazet (Midi Libre) zatytułowane "Eddy Time". Opisujesz w nich twoje życie bez Arago. Mógłbyś opowiedzieć o tym? Zamierzasz kontynuować "Eddy Time" po powrocie do gry?
- "Eddy Time" był dla mnie sposobem, aby pokazać, jak sportowiec radzi sobie z kontuzją. Przedstawiłem szczery obraz tego, jak się czułem. Nie będę kontynuował "Eddy Time", kiedy powrócę do gry. Uważam jednak, że to był bardzo dobry pomysł. Pisanie artykułów sprawiło mi wiele przyjemności.
- Dlaczego Arago gra w różowych strojach? Jest to związane z historią klubu czy może z czymś innym? Przykładowo, zawodnicy Juventusu (włoski klub piłkarski - przyp. red.) na samym początku grali w różowych koszulkach, ponieważ były najtańsze...
- (śmiech) Nie ma konkretnego powodu, chcieliśmy się po prostu trochę wyróżniać, zrobić trochę szumu wokół siebie!
* rozmawiała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.