PlusLiga Kobiet | 2010-07-29 17:08:21 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: lsk.net.pl
- Doświadczenie i młodość będzie naszą dewizą, a najwyższe cele same sobie będziemy stawiać – deklaruje Izabela Bełcik.
Udała się prezentacja na sopockim molo?
- Nie było prezentacji na molo. Uroczystość miała miejsce w nowej hali, w której będziemy grać, wypadło wszystko bardzo fajnie. Zapowiada się naprawdę ciekawy sezon, prezentujemy mieszankę doświadczenia i młodości, ale wszystkim nam zależy na jak najlepszej grze. Nikt nie stawia nam żadnego celu, ale my same chcemy osiągnąć jak najwięcej. W tym roku skupimy się na rozgrywkach ligowych i na Pucharze Polski, a w przyszłym sezonie mam nadzieję, że również na grze w europejskich pucharach.
Na kiedy macie zaplanowany pierwszy trening?
- Pełną parą ruszamy 15 września, a że w ekipie nie ma zbyt dużo kadrowiczek, więc będziemy mieć sporo czasu na poznanie się i jak najlepsze przygotowanie do sezonu, który nas czeka dopiero w grudniu. Jednak na razie o tym nie myślę, cieszę się pierwszymi od bardzo dawna wakacjami i nadrabiam wszelkie zaległości w odwiedzaniu rodziny i znajomych.
Możesz trochę nam zdradzić kulisy zmiany klubu?
- Z Muszynianką kończył mi się kontrakt. Miałam kilka propozycji, ale najciekawszą złożył klub z Sopotu, a gra z takimi siatkarkami jak np. słynna Włoszka Simona Rinieri, to mam nadzieję kolejna lekcja dla mnie, bo zawsze myślę o tym, aby grać jeszcze lepiej. Simona zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie, tak na pierwszy kontakt wygląda na sympatyczną i miłą, ale na lepsze poznanie musimy poczekać. Oczywiście bardzo ważną sprawą był fakt, że Sopot leży dość blisko od mojego rodzinnego Malborka, a ja zawsze chciałam wrócić na rodzinne tereny. Mocny skład, włoski duet trenerski zapowiada ciekawy sezon, a jak będzie … trzeba jeszcze trochę poczekać.
* rozmawiała Katrzyna Gotowiec, lsk.net.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.