Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2010-02-04 01:29:06 | Nadesłał: Sylwia Kuś | Źrodlo: zaksa.pl

Puchar CEV: Zaksa w Challenge Round

Fot.: Magdalena Kudzia

Czterech setów potrzebowali siatkarze kędzierzyńskiej Zaksy do pokonania wczoraj Arkasu Izmir. Kolejnym rywalem podopiecznych Krzysztofa Stelmacha, z jakim zmierzą się w ramach Challenge Round będzie zeszłoroczny mistrz Włoch - CoprAtlantide Piacenza.

Inaugurująca partia była wyrównana do stanu 9:9. Zaraz potem obroniony został niesamowity atak Michała Ruciaka i od tego momentu Turcy rozpoczęli budowanie swojej przewagi. - W pierwszym secie chyba troszeczkę poczuliśmy się za pewnie, myśląc że skoro przyjechali bez pierwszego rozgrywającego to będzie nam się grało trochę łatwiej - powiedział po meczu Jurij Gladyr. Pomimo ofiarnej walki nie udało się kędzierzynianom obronić strat z środkowej fazy seta.

Od początku drugiego seta na parkiecie w miejsce Jakuba Jarosza wszedł Dominik Witczak, a za Tuomasa Sammelvuo pojawił się Terence Martin i podobnie jak w Izmierze "bombardował" przeciwnika swoimi atakami. - Gra przed byłym kolegą z reprezentacji mobilizuje dodatkowo. Zawsze chce się dobrze zagrać i w pewnym sensie mu zaimponować - śmiał się po meczu Kanadyjczyk. Dużo kontrataków ze środka kończył Robert Szczerbaniuk. Swoje „trzy grosze” dorzucił także Marcin Mierzejewski, którego przyjęcie było na bardzo wysokim poziomie. - Najważniejsze, że wygraliśmy mecz i przeszliśmy dalej. Kto jak grał jest sprawą drugorzędną - wszyscy przegrywamy, wszyscy wygrywamy - mówił skromnie kędzierzyński libero.

Trzecia partia pojedynku o awans do Challenge Round rozpoczęła się od prowadzenia Turków 4:2. Jednak już na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy Krzysztofa Stelmacha schodzili z jednopunktowym zapasem. Po niej niesieni dopingiem kędzierzyńskich kibiców mozolnie budowali swoją przewagę. Podobnie, jak w poprzednim secie, dobrze w ataku spisywali się Martin, Witczak i Ruciak, do którego należał ostatni punkt w tej partii. - Bardzo chciałbym w imieniu swoim jak i całej drużyny podziękować kibicom. Jeżeli w meczu ze Skrą też nas tak będą wspierać to powalczymy o trzy punkty - obiecuje Jurij Gladyr.

W czwartym secie obraz gry nie uległ zmianie, chociaż w środkowej fazie w szeregi drużyny z Kędzierzyna-Koźla wkradła się mała nerwowość. Całą sytuację uspokoił powrót do skutecznej gry w obronie i ataku. - Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Byliśmy skoncentrowani, przyjmowaliśmy ich zagrywki i przede wszystkim wyprowadzaliśmy ataki, co było na pewno naszym atutem. Nie pozwoliliśmy też przeciwnikowi seriami zdobywać punktów. Sami coś zablokowaliśmy albo obroniliśmy kontrataki. Dlatego też każdym elementem zaważył na wyniku dzisiejszego meczu - podsumował Michał Ruciak.


ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Arkas Izmir 3-1 (19:25, 25:20, 25:16, 25:18)

ZAKSA: Masny, Ruciak, Sammelvuo, Gladyr, Szczerbaniuk, Jarosz, Mierzejewski (libero) oraz Martin, Witczak

Arkas: Meszaros, De Lafuente, Oner, Tocoglu, Duerden, Tendar, Sahin (libero) oraz Subasi, Gok, Kandemir, Cin

Dodaj do: Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane