Ekstraklasa | 2010-08-24 20:07:27 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: lechpoznan.com
Lech Poznań mimo iż w czwartek rozegra bardzo ważny mecz Ligi Europejskiej z Dnipro Dniepropietrowsk, nie oszczędzał sił w niedzielnym spotkaniu z Cracovią Kraków. Kolejorz zaprezentował mentalność zwycięzcy, czyli coś, czego polskim drużynom brakuje.
Sytuacja lechitów w tabeli przed tym meczem była słaba. Po dwóch remisach potrzebowali oni zwycięstwa i za wszelką cenę do niego dążyli. Podopieczni Jacka Zielińskiego zagrali z olbrzymią determinacją, co przyniosło efekty.
Kolejorz losy meczu rozstrzygnął po przerwie, bowiem po pierwszej połowie prowadził tylko jedną bramką. Później skutecznie wypunktował Cracovię, ale mimo, iż w czwartek Lecha czeka ciężki bój żaden z piłkarzy ani myślał oszczędzać siły. Zarówno przy wyniku 2:0, 3:0, jak i 4:0 poznaniacy dążyli do strzelenia kolejnych bramek. Dopiero w kilku ostatnich minutach nieco zwolnili tempo. - To cieszy, bo taka konsekwencja cechuje zwycięzców. Niezależnie od wyniku grają do przodu i idą za ciosem, a dodatkowo grają rozsądnie i zachowują czyste konto. Cieszy, że nie straciliśmy bramki i cały czas szliśmy do przodu - opowiada Marcin Kikut
Dumny ze swoich piłkarzy był również Jacek Zieliński. - Chwała chłopakom za to, że nie zadowolili się prowadzeniem 2:0 lub 3:0 i grali do końca - mówi trener Lecha, który w drugiej połowie zaczął dokonywać zmian, aby dać odpocząć niektórym piłkarzom.
Zieliński nie chciał ryzykować również kontuzji, dlatego z boiska zszedł Luis Henriquez. - Zdjęcie
Henriqueza było spowodowane czwartkowym meczem. W tej chwili mam czterech zdrowych obrońców, a Luis narzekał na lekkie zbicie nogi i nie było co ryzykować - wyjaśnia Zieliński. Wcześniej boisko opuścili Semir Stilić i Jacek Kiełb, którzy sporo nabiegali się w tym meczu. Bośniak, który zazwyczaj należy do graczy statycznych często starał się podchodzić do rywala pressingiem. - Chciałem, żeby odpoczęli, bo mamy małe pole manewru na mecz z Dnipro - zakończył Zieliński.
Lechitom za niedzielny pojedynek należą się słowa uznania, bo w polskiej piłce brakuje spotkań, w których pada wiele bramek. Często zawodnicy zadowalają się skromnym prowadzeniem, które gwarantuje trzy punkty. Jeśli Lech zagra z podobną determinacją i skutecznością z Dnipro, to powinien awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej.
Michał Jankowski - lechpoznan.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
| Lp. | Drużyna | Mecze | Punkty |
| 1. | Śląsk Wrocław | 17 | 37 |
| 2. | Legia Warszawa | 17 | 33 |
| 3. | Polonia Warszawa | 17 | 31 |
| 4. | Ruch Chorzów | 17 | 29 |
| 5. | Lech Poznań | 17 | 28 |
| 6. | Wisła Kraków | 17 | 27 |
| 7. | Widzew Łódź | 17 | 25 |
| 8. | Korona Kielce | 17 | 25 |
| 9. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 17 | 23 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 17 | 22 |
| 11. | Górnik Zabrze | 17 | 20 |
| 12. | Lechia Gdańsk | 17 | 17 |
| 13. | PGE GKS Bełchatów | 17 | 16 |
| 14. | ŁKS Łódź | 17 | 15 |
| 15. | Cracovia | 17 | 14 |
| 16. | KGHM Zagłębie Lubin | 17 | 13 |
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.