Ekstraklasa | 2010-03-14 12:00:51 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna
W niedzielę, w meczu 21. Kolejki Ekstraklasy w Bełchatowie spotkają się dwie niepokonane w tym roku drużyny. Mecz zapowiada się niezwykle emocjonująco, tym bardziej że Lech przy ulicy Sportowej nie przegrał od 14 lat!
Lech Poznań po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy zdobył już 6 goli. Wygrana w Warszawie i przed własną publicznością sprawia, że Kolejorz, przy wygranej w Bełchatowie będzie po tej kolejce liderem.
- Nie patrzymy na rywali. Wyniki innych drużyn interesują mnie dopiero po kolejce i to gdy my wygramy swój mecz. Nie mobilizujemy się widząc potknięcia rywali, wręcz zakazuję tego typu dyskusji. Nie myślę też o tym, czy w niedzielę możemy być liderem. Najważniejsze, żeby 15 maja być na pierwszym miejscu w tabeli – powiedział szkoleniowiec Lecha.
Poznaniacy zdają sobie sprawę, że mecz z Bełchatowem ma bardzo duże znaczenie w kwestii dobrego miejsca na koniec sezonu.
- GKS to solidny zespół, który gra w porównaniu z poprzednim rokiem w takim samym składzie. Czeka nas z pewnością najtrudniejszy wyjazdowy mecz tej wiosny. Bełchatów gra w podobny sposób jak my, dlatego myślę, że będzie to ciekawe spotkanie – dodał trener poznaniaków.
Jacek Zieliński w niedzielę nie będzie mógł jeszcze skorzystać z Jakuba Wilka, Marcina Kikuta i Manuela Arboledy. Ten ostatni nabawił się kontuzji w poprzednim spotkaniu z Cracovią Kraków. Do składu powraca jednak Seweryn Gancarczyk. Natomiast trener bełchatowskiej jedenastki na boisko nie wpuści Macieja Korzyma, który leczy kontuzję. Rafał Ulatowski nie będzie mógł w tym spotkaniu liczyć także na Jacka Popka, który pauzuje za kartki. Obaj szkoleniowcy są jednak dobrej myśli.
- Od prawdy historycznej nie uciekniemy, ale ja i cały zespół traktujemy ten mecz w innych kategoriach. Chcemy potwierdzić tym spotkaniem, że to, co zrobiliśmy w dwóch pierwszych kolejkach, nie było dziełem przypadku czy stanu boiska a efektem naszej dobrej gry, pracy w okresie przygotowawczym - powiedział szkoleniowiec GKS-u Bełchatów - Rafał Ulatowski.
Na przewinienia na boisku szczególnie będą musieli uważać Lechici. Pięciu z nich zagrożonych jest pauzowaniem w kolejnej kolejce. Sławomir Peszko nazbierał siedem żółtych kartek, Semir Stilić, Robert Lewandowski, Dimitrije Injać i Ivan Djurdjević mają na koncie po trzy żółte kartki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
| Lp. | Drużyna | Mecze | Punkty |
| 1. | Śląsk Wrocław | 17 | 37 |
| 2. | Legia Warszawa | 17 | 33 |
| 3. | Polonia Warszawa | 17 | 31 |
| 4. | Ruch Chorzów | 17 | 29 |
| 5. | Lech Poznań | 17 | 28 |
| 6. | Wisła Kraków | 17 | 27 |
| 7. | Widzew Łódź | 17 | 25 |
| 8. | Korona Kielce | 17 | 25 |
| 9. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 17 | 23 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 17 | 22 |
| 11. | Górnik Zabrze | 17 | 20 |
| 12. | Lechia Gdańsk | 17 | 17 |
| 13. | PGE GKS Bełchatów | 17 | 16 |
| 14. | ŁKS Łódź | 17 | 15 |
| 15. | Cracovia | 17 | 14 |
| 16. | KGHM Zagłębie Lubin | 17 | 13 |
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.